odpowiedzi

 

Zachęcam do zapoznania się z odpowiedziami na zadane już pytania. Zapraszam również do zadania własnych pytań oraz zapoznania się z archiwami otwartego dialogu ze społecznością Uczelni podczas dwóch kadencji rektorskich w latach 1999-2005.

2018-02-22
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Rektorze,
Tak sobie patrzę na listę pytań i odpowiedzi. Skończyłem tą szkołę parę lat temu i naprawdę doceniam sposób, w jaki Pan komunikuje się ze studentami. Jest to godne podziwu, tym bardziej, że chyba żaden rektor w Polsce nie ma takiej platformy dla swoich studentów. Padło tutaj pytanie o studia po angielsku. Licencjat miałem po angielsku, magisterke już po polsku. Jednak wydaję mi się, że warto studiować w języku polskim, ponieważ jest po prosty wyższy poziom. Drugą sprawą są czesne. Nie pamiętam, jak było wtedy, ale w mojej opinii koszty licencjata są OK. Jednak Finance and Accounting to jest "lekka" przesada, dlatego też ja i wiele osób nie podjęło się tego kierunku, a mogłoby, co w konsekwencji zwiększyłoby ilość studentów i same zyski. Jednak bardzo dobrze wspominam te czasy :) Gratuluję zostania rektorem! Wybierajcie ANALIZE DANYCH!!!

"Zyski" nie wchodzą w grę, w żadnym przypadku: uczelnie publiczne mają stosować regułę: czesne = koszty.
A w tym przypadku jest kosztowny, ale wartościowy kooperant...

DZIĘKUJE!

2018-02-22
Gość serwisu pisze: Panie Rektorze,

czy może Pan polecić dobrą książkę z zakresu teorii ekonometrii? Temat wydaje się niezwykle ciekawy i chciałbym wiedzieć co kryje się za wszystkimi testami i innymi zjawiskami. Podstawowa literatura przedmiotu ekonometria głodu wiedzy nie zaspokaja, a nie widziałem niestety w obecnej turze deklaracji przedmiotu który by takie rzeczy tłumaczył...

Mogę napisać co mam na półce nad biurkiem, czyli klasykę:
Goldberger AS "Teoria ekonometrii"
Theil H "Zasady ekonometrii"
Maddala GS "Ekonometria" (dodam, że mamy wkład SGH w postaci tłumaczenia na polski...)
lubię też:
Green WH "Econometric anallysis"
Martin V, Hurn S, Harris D "Econometric Mdelling with Time Series"
Welfe A "Ekonometria"
no i nieskromnie: "Elementy korelacyjnej teorii ekonometrii".
Co do tłumaczenia: zapraszam na "metody ekonometryczne".

2018-02-18
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Rektorze,

Nie jestem pewien czy wiadomość się wysłała, więc przesyłam jeszcze raz.

Odnoszą się do liczb studentów:
1)Czemu nie opublikował Pan mojego pytania na temat liczby osób przyjętych na studia magisterskie? Pytanie to nie brzmiało : ".............." .

2)To ile tych osób na studiach magisterskich, a ile na licencjackich ? Łącznie naliczyłem wedle Pana 2570 osób na magisterce na roku, z czego 1075 z licencjatu z sgh. Rozumiem, że zliczył Pan wszystkie tryby studiów. Tak na oko bazując na artykule opublikowanym na stronie sgh w 2014 przyjęto na stacjonarne licencjackie 1119, na studia niestacjonarne 695 osób, na kierunki angielskie 110 osób, to daje łącznie 1924 osoby na roku na licencjacie. To jednak chyba coś źle Państwo skalkulowali.
Wniosek: studenci rezygnują z sgh

Odnosząc się do nagrywania wykładów:
1)Nikt nie każe na bieżąco oglądać po nocach wykładów i sprawdzać ich jakości, ale w razie ewidentnych skarg studentów można te skargi łatwo zrewidować. Zewnętrzna komisja dyscyplinarna? Czemu nie. Jeśli jakieś środowisko nie podlega żadnej kontroli i nie ponosi żadnych konsekwencji swoich działań, to zaczyna się degenerować. Co wyraźnie możemy zauważyć obserwując polski system edukacji wyższej, książkowy przykład.

2)Czemu ankiety ewaluacyjne nie są obowiązkowe? Jakie mogą być konsekwencje, czy jeśli wykładowca dostaję przez parę semestrów negatywne oceny, to czy może zostać zwolniony/odsunięty od prowadzenia zajęć? Rozumiem, że obecnie jesteśmy na etapie nieobowiązkowych ankiet i ponieważ za mało osób je wypełnia, to nie mają na nic wpływu. Ile procent studentów danego wykładu oznacza dużo? Jakie konsekwencje może ponieść wykładowca lub ćwiczeniowiec, w przypadku gdy próg ten został przekroczony, a oceny są negatywne?

3)Aha, czyli rozumiem, że na sgh nie nabywa się wiedzy potrzebnej w pracy?

4)O jakich warunkach Pan mówi ? Warunki są takie, że przepaść pomiędzy polską edukacją wyższą, a światową, z roku na rok robi się coraz większa. I wynika to głównie z niskiego poziomu kadry naukowej oraz braku obiektywnej oceny i rozliczania z wyników jej pracy oraz jakości prowadzonych zajęć.

Odnosząc się tak zbiorczo, myślę, że główną przyczyną niechęci do wprowadzenia tego szeroko stosowanego rozwiązania, nie są zastępcze argumenty podawane przez Pana. Główna przyczyna leży w tym, że boicie się Państwo obiektywnej i zewnętrznej oceny waszych wykładów.

76 miejsce w rankingu szkół biznesowych oraz 11 w rankingu perspektyw uważa Pan za miejsca, które sprawiają, że możemy mówić o sgh jako o uczelni elitarnej? Na czym ta elitarność polega? Na braku osiągnięć naukowych, słabej jakości wykładów, niskich miejscach w rankingach oraz na 16 tyś studentów (MIT ma 10 tyś, oczywiście jest to uczelnia zupełnie innego typu, ale myślę, że te dwie wielkości wiele mówią)?

Pozdrawiam

Nie ma w serwisie takiego pytania? Ale jest odpowiedź?
Co do rezygnacji: jeśli wśród przyjętych mamy posiadaczy licencjatu z UW, to znaczy, że "rezygnują" z UW? Czy, że wykorzystują mobilność pionową zapisaną w procesie bolońskim by mieć dyplom drugiej dobrej uczelni? Ja zakładam, że prawidłowa jest ta druga interpretacja. A w konsekwencji: ci absolwenci studiów I stopnia w SGH, którzy idą na UW albo PW chcą mieć drugi dobry dyplom. Gdyby było inaczej rezygnowaliby ze studiów w trakcie, a nie po dyplomie.
Degeneracja polskiego systemu edukacji wyższej?!?! A jakie są jej symptomy? Jest coraz gorzej? To kiedy było lepiej?
Jakie mogą być konsekwencje negatywnych ewaluacji? Negatywna ocena okresowa, której konsekwencją może być zwolnienie z pracy. Na pytania o reprezentatywność próby znajdzie Pan odpowiedź na zajęciach ze statystyki i metody reprezentacyjnej.

2018-02-18
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Rektorze
Dlaczego na kierunku ANALIZA DANYCH – BIG DATA na studiach II stopnia większość przedmiotów, także kierunkowych jest prowadzonych z wykorzystaniem narzędzi SAS? Studiuję w SGH na studiach licencjackich i zastanawiam się nad Big Data na studiach magisterskich jednak, podobnie jak wielu innych studentów przeraża mnie fakt, że przedmioty z wykorzystaniem narzędzi SAS są prowadzone na poziomie nieadekwatnym do późniejszego egzaminu. Poza tym jest wiele innych narzędzi Big Data (Python, R, Julia, uczenie maszynowe czy nawet poczciwy SQL w różnych odmianach- PL/SQL czy T-SQL) które są niestety w dużej mierze pomijane na tym kierunku. SGH posiada kadrę naukową która mogłaby poprowadzić te przedmioty. Wiem, że SAS (mimo, że jego udział w globalnej analityce się powoli zmniejsza) nadal gwarantuje dobre zarobki, ale studenci tak prestiżowego kierunku na tak prestiżowej uczelni powinni mieć wybór i powinni móc uczyć się programów open source, a komercyjny SAS moim zdaniem powinien być nieobligatoryjny. Wielu zdolnych kandydatów, po przeczytaniu opinii o tym kierunku mogą zamiast SGH mogą wybrać Data Science na UW czy Inżynierie i Analize Danych na PW. Czy jest w planach zmiana lub dodanie przedmiotów na kierunku Big Data, które nie będą związane z SASem a z innymi pakietami statystycznymi/technologiami Big Data? Jeżeli tak, byłaby to wspaniała wiadomość dla wszystkich kandydatów i przyszłych studentów którzy chcieliby się czegoś nauczyć i ominąć owiane złą sławą AHZ , RL i inne SASowskie przedmioty.

1. Koncepcje wykładów są w znaczącej mierze autorskie. Zespół tworzący ofertę wybrał SAS i jak dotąd nie budziło to wątpliwości, a nawet ściągało studentów z MINI PW...
2. Co do szczegółów, cytuję opinię prof.E.Frątczak:
"Mamy na SGH dość solidną szkołę analityki opartą na SAS. Mamy Akademię Analityka z R, SAS & Python, gdzie wprowadzamy do analityki opartej na SAS języki R & Python o którym mówi student i jest to powszechnie znane. W przerwie międzysemestralnej na SGH jest instalowane nowe środowisko SAS Viya. W semestrze letnim to środowisko będzie testowane na Studiach Podyplomowych (głównie) i cały zespół przejdzie odpowiednie szkolenia dydaktyczne w środowisku Viya . Wszystkie sylabusy na rok akademicki 2018/19 będą miały w swojej zawartości dodane środowisko R i Pythona do SAS’a , bo w takim kierunku idzie rozwój środowiska analitycznego SAS. Pierwszy i najważniejszy Instytut Analityczny w USA: Institute for Advanced Analytics NC State University bazuje na SAS i wprowadza tak jak my na SGH do wszystkich przedmiotów R i Pythona...."

2018-02-17
Gość serwisu pisze: Szanowny Panie Rektorze,
Dziękuję za odpowiedź na moje pytanie o możliwość wypisania się z zadeklarowanych przedmiotów w następnym etapie deklaracji.
Chciałabym tylko odnieść się do jednego zdania Pana Rektora ’Przypomnę, że przed czwartym etapem, był pierwszy, drugi...’
Pierwszy etap to preferencje: według mojej kilkuletniej praktyki najlepiej zadeklarować jak najwięcej przedmiotów, ponieważ w przeciwnym razie ten, o którym zapomnimy może nie zostać uruchomiony.
Drugi etap: znów to samo, ponieważ nasze preferencje z pierwszego etapu nie przenoszą się automatycznie. Więc znów: im więcej, tym bezpieczniej. Wszak nie na wszystkie przedmioty starczy nam punktów (nawet stypendystom Rektora).
Później zderzamy się z rankingami i w trzecim etapie widzimy, na jakie przedmioty starczyło nam punktów, wtedy również jest jedyna szansa, żeby się wypisać.
Niestety, etap ten w tym semestrze był opóźniony z przyczyn technicznych, dodatkowo w całości wypada w czasie sesji, czyli wtedy, kiedy cała nasza koncentracja powinna być skupiona na wytężonej nauce, a musi być rozproszona również na pilnowanie terminów i podejmowanie decyzji o przedmiotach realizowanych w następnym semestrze.
(Komunikat w WD: "Szanowni Studenci, z przyczyn technicznych trzeci etap deklaracji zostanie uruchomiony od 30 stycznia od godz. 10:00 i będzie trwał do 6 lutego do godz. 10:00. Za utrudnienia przepraszamy.").
Szanowny Panie Rektorze, czy mogę jeszcze raz zgłosić się z uprzejmą prośbą o otworzenie możliwości wypisywania się z przedmiotów w ostatnim etapie deklaracji?
Z poważaniem

Nie odpowiadałem, bo trwają dyskusje. Wasze, studenckie wybory mają skutki logistyczne: harmonogram zajęć, zajętość sal (których po rozebraniu budynku F mamy za mało przy w miarę stabilnej liczbie studentów), kalendarzowe...
Umożliwienie wypisywania się w ostatnim etapie deklaracji zaprzecza idei tego etapu zdefiniowanej jako "dopisywanie się" do uruchomionych.
Zapewne problem jest w tym, że Wy kierujecie się inną racjonalnością niż władze uczelni: my musimy zakładać, że w pierwszym etapie wybieracie to i tylko to co Was interesuje w kolejnym semestrze z punktu widzenia realizacji strategicznego planu dojścia do dyplomu. Z tego chcemy się dowiedzieć jakie przedmioty muszą być uruchomione. Kolejne etapy to już tylko korekty...